O mnie
Kalendarium imprez
Oferta wakacyjna
Kursy, warsztaty
O tańcach
Księga gości
Galeria
Inne linki
Kontakt


Tańce, które uczę


1. TAŃCE GRECKIE

   Taniec odgrywał ważną rolę w życiu Greków na przestrzeni całej historii. W starożytnej Grecji taniec cieszył się dużym szacunkiem - w swoich pismach Platon wyrażał opinię, iż człowiek, który nie umie tańczyć jest niewykształcony i nieokrzesany. Podczas tureckiej okupacji taniec był nieodłączną częścią życia i wyrazicielem niepodległościowych dążeń Greków. Powstało wtedy dużo tańców, które przetrwały do dnia dzisiejszego, a które ukazywały heroizm i pragnienie wolności - jak np. taniec ZALOGGOS.
   Istnieje kilka tańców uważanych za ogólno greckie - narodowe (panhellenik) - KALAMATIANOS czy TSAMIKOS - znane przez Greków w kraju i za granicą. Oprócz tego istnieje mnóstwo tańców regionalnych, a lokalne organizacje starają się by starsi uczyli młodsze pokolenia tak by ciągłość tradycji została zachowana.

   Obecnie Grecja jest prawdopodobnie jednym z niewielu krajów w Europie, gdzie tradycja wciąż jest żywa przeplatając się z codziennym życiem.

   Moja znajomość tańców greckich obejmuje około 100 tańców - ogólno- greckich i regionalnych.

Warsztat TAŃCÓW GRECKICH - 27-28 września 2014, Wrocłąw. Tańce ogólno greckie to m.in.:
KALAMATIANOS, SYRTOS, KHASSAPIKO, TSAMIKOS, ISSOS, SYRTAKI, SERVIKO, STA TRIA, CHROMATISTA TSOPURAPIA, PADUSHKA, KHASAPOSERVIKO czy BALLOS.
Tańce regionalne to m.in.:
ISSOS LINDOS, VLACHA, LERIKOS, SYRTOS KRITIKOS KHANIOTIKOS, CHIOTIKOS, ZEJBEKIKO, TSAKONIKOS, SFARLIS, OMAL KARS, SYRTOS PYLEAS, KANGALEFTES, KARAGOUNA, SYRTOS KEPHALINAS, SOFLITUDA, ZWANIARA.

   Nauczam również chyba najbardziej znanego z tańców greckich - TANIEC GREKA ZORBY według własnej choreografii.

   Większość tańców greckich tańczy się w linii (3-5 osób) lub w otwartym kręgu, które czasami przekształcają się w tańce korowodowe oraz tańce typowo korowodowe. Tańce w parach to rzadkość, jednym z najbardziej znanych to BALLOS.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty
Kurs tańców europejskich (dla początkujących)




2. TAŃCE ROSYJSKIE I UKRAIŃSKIE

   Tańce naszych sąsiadów ze wschodu są bliskie naszej duszy, naszemu temperamentowi - z uwagi na wielowiekowe przeplatanie się dziejów naszej wspólnej często historii, obecności Polski na wschodzie przed II Wojną Światową ( sentyment do Lwowa i przedwojennej kultury lwowskiej jest odczuwany do dzisiaj, a piosenka "Hej, sokoły" jest znana chyba przez każdego Polaka) - tańce te poruszają więc nas w szczególny sposób.

   Tańce rosyjskie i ukraińskie porywają swoją żywiołowością, temperamentem, jak również liryzmem , może sentymentalizmem, którymi określa się "słowiańską duszę".

   Tańce, których uczę to :
tańce rosyjskie:
WALENKI, TROJKA, UKRAINSKIJ CHOROWOD, BIEŁOLICA KRUGŁOLICA, KOROBUSZKA, U RIEKI, KARAPIET, KOCHANOCZKA, WIESIENIJ CHOROWOD, ZDU JEWO, GORENKA, KAK PRI BAŁKIE, JA DA KALINUSZKU ŁAMALA, KAK ZA ŁUGOM, KUDRJAVCIK, LENOCZIK, LUGOWONKA, NISZTO W POLJE NIE KOŁYSZETSJA, NOCZKA, OTDAWALI MOŁODU, KAK U NASZYCH U WAROT, SZLI KOROWI, POSADILA ROSU, TY NIE STOJ KOLODIEC, KALININ CHOROWOD, PIVNO JAGODA, STO VO POLJE, VNIZ PO MORJU, KUBANSKAJA LIRICZESKAJA, OJ WO POLJE TRAWUSZKA, POLJUBIŁA PETRUSJA, SIEJU-RAZSIEWAJU, SIBIRIACZKI DJEWOCZKI, SZYLI DJEWUSZKI KAWIOR, OJ TSWIETIOT KALINA, PINESZKI CHOROWOD.
tańce ukraińskie:
HOPAK, POLKA BUKOWIŃSKA, SZLI KOROWI, POSEJALA BABA.

   Tańce te tańczy się głównie w kręgu (korowodzie), ale są też tańce w parach, trójkach...

Zapraszam na KURS TAŃCÓW ROSYJSKICH I UKRAIŃSKICH - patrz WARSZTATY.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty
Kurs tańców europejskich




3. TAŃCE BUŁGARSKIE, RUMUŃSKIE, MACEDOŃSKIE, SERBSKIE, ALBAŃSKIE - OGÓLNIE: TAŃCE BAŁKAŃSKIE

   Pod terminem TAŃCE BAŁKAŃSKIE kryje się olbrzymia różnorodność i stylów tańca ( należy tu też pamiętać, że do tej grupy zaliczane są również TAŃCE GRECKIE) - nie tylko z uwagi na poszczególne kraje, ale i odrębności w rytmach i stylach tańca istniejące w obrębie danego kraje, czyli tzw. różnice regionalne. Dobrym przykładem są tu tańce bułgarskie znane ze swych nierównych rytmów np.: 7/8, 15/16 czy 22/8 , które mogą wprawić "racjonalny" umysł w duże pomieszanie. Nam bardziej bliskie sa rytmy równe : 2/4 polki czy 3/4 walca. Tańce bułgarskie wydają się zatem często trudne do zatańczenia, ale gdy już opanuje się dany taniec - ciało pulsuje i wibruje w sposób czasami zupełnie dla nas zaskakujący ! Na północ sąsiaduje z Bułgarią Rumunia, gdzie z kolei często występującym rytmem w tańcach jest rytm równy (głównie 2/4) - za wyjątkiem regionu Dobrudży, gdzie silne są wpływy bułgarskie. Z tej krótkiej porównawczej charakterystyki rytmów tanecznych w/w krajów można się już domyśleć jak różnorodny i bogaty kulturowo jest region Bałkanów.
   Tańce tańczone w danych regionach odzwierciedlają często:

  • rodzaj wykonywanej pracy, np. tańce ludów zamieszkujących wybrzeże morza czy rzeki odzwierciedlać mogą np. ruch wydobywania sieci rybackiej

  • sposób ubierania się i poruszania z uwagi na klimat i charakter zamieszkiwanego terenu np. tańce góralskie są bardziej zwarte w charakterze, nie zajmują dużo przestrzeni ( teren górski jest często kamienisty, stromy - kroki należy stawiać zatem nieduże i oraz należy być uważnym; w ubraniach z reguły dominują kożuszki, a więc ruchy górnej połowy ciała są dość ograniczone, taniec ma więc czasami "skrępowany" charakter).

   

Teren określany jako Półwysep Bałkański przez długie wieki był pod wpływem imperium otomańskiego, który stanowił silna zaporę przed wpływami kultury zachodu. Tańce, które w dużej mierze tańczy się tam w kręgu ( w linii, w otwartym kręgu, w korowodzie) oparły się więc wpływom zachodnim. Kultura zachodnia rozwinęła , szczególnie w okresie XVII- XIX wieku, tańce w parach jak polka czy walc, które są obce kulturze tego regionu. Nawet w tańcach w kręgu czy w tańcach korowodowych często osoby płci przeciwnej nie mogły się dotykać (poprzez ujęcie rąk) - posługiwano się np. chusteczkami, za których końce trzymali tańczący. Można więc założyć z dużym prawdopodobieństwem, ze tańce tego regionu są jednymi z najstarszych zachowanych w naszej europejskiej kulturze, które przetrwały w niezmienionej formie do dnia dzisiejszego.
   Tańce, których uczę to m.in.:
tańce bułgarskie
RACENICA, SOPSKO CETWORNO HORO, PRAWO HORO, DOSPATSKO ORO, SANDANSKO HORO, SAMOKOWSKO HORO, KOULSKO, WLASZKO, TRITE PUTI, DAJCZOWO, KOPANICA-GANKINO, SBORENKA, SANDANSKO HORO, PAZARDZISZKA KOPANICA, ELENO MOME, VARNENSKO, MUZKI BUENEK i wiele innych
tańce rumuńskie
HORA MARE, SIRBA, HUSANKA, DAMUL, ARCANUL, ALUNELUL, PAJDUSZKA, JOC DE LEAGANE, JOC BATRINESC, HORA FEMEILOR, HORA DE LA VASLUI, BATRINEASCA de la ARBORE, HORA RISIPITI, STINGACEAUA, CIULEANDRA i inne.
tańce macedońskie
ZENSKO ORO, VRNI SE VRNI, DEVETORKA, PHARO, SITNO PHARO, HORAHANO, PUSTENO, STAMKIKO, TIKWESZINO, OTISZLA JANA, SULEJMANOWO, AJDUCHKO, RAIKO, BUFCANSKO, GAJDA, AJSINO ORO, KOPACKA, OWCEPOLSKO, OSOGOWKA, ORO SE WIEJ.
tańce serbskie
NEBESKO KOLO, DRUCIBARSKO KOLO, AJDE JANO, BISERKA BOJARKA, PIPERANA, TRAMURISA PIPSOR, ROGOZEK, LAJKOVACKO KOLO, TOPAHANSKO, SURDULICKO KOLO.
tańce albańskie GORACE, COBANKAT, BRACNO ORO, SA z BUJANOWAC, SA GJIGJILE, NE BASZTE ME PORTOKALLA, ANI MORE NUSE, VALLE.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty
Kurs tańców europejskich




4. REFLEKSJE, ARTYKUŁY

   

Spis artykułów:

I. Rytualny Charakter Tańców Ludowych
II. Folk - Czy tylko "for fun" ?
III. Gdzie sie podziala mądrośc i duchowośc star(sz)ych kobiet ?

I. RYTUALNY CHARAKTER TAŃCÓW LUDOWYCH

Komentarz do warsztatu na Festiwalu Tańców w Kręgu 31.08-02.09.2012 w Bydgoszczy.

Starożytni postrzegali świat jako dzieło niezwykle zharmonizowane, mistyczne – świat roślin, zwierząt, kamieni, cykle pór roku, wędrówkę słońca, fazy księżyca, żywioły..itd. Wszystko to na Ziemi było ze sobą połączone, przeplatało się – dostarczając, zabierając energię z jednej formy w drugą, płynąc w niekończącym się tańcu zmian, transformacji tego co duchowe ( ożywiające) w materialne ( nieożywione) i ponownie zaczynając swój cykl.
Im bardziej sięgamy wstecz do starożytnych kultur tym bardziej odkrywamy świętość prawie każdego etapu czy czynności życiowej. Narodziny, tworzenie glinianych naczyń, siew, zbieranie plonów, pierwsza menstruacja, tworzenie narzędzi, polowanie, zapalanie ognia, pieczenie chleba, tkanie… Wszystko to i wiele innych – to czynności, zdarzenia, które postrzegano jako duchowe, dziejące się przede wszystkim w sferze ducha. I wszystkie te zmiany, zdarzenia, czynności w życiu człowieka postrzegano jako krytyczne , „wytrącające z równowagi” istniejący stan harmonii. Natura, Matka-Ziemia w swojej istocie istniała jako już doskonały, harmonijny twór, zaś działalność człowieka zaburzała go. Czynnością, która miała zachować -utrzymać ten stan harmonii były rytuały. Rytuały przejścia/transformacji z jednego stanu/etapu życia do drugiego wymagały grupowego uczestnictwa i musiały być wyrażone w określony sposób. Wszystko po to aby utrzymać psychikę jednostki zjednoczoną w równowadze podczas przechodzenia przez krytyczne momenty. Zawsze w czasie rytuałów pojawiał się taniec jako silny „środek” harmonizujący. Święte kręgi stworzone z kamieni, menhirów ( najbardziej znany to Stonehenge ozn. Tańczące kamienie) są odnajdywane już w paleolitycznych jaskiniach – a w nich – ślady ludzkich stóp w wydeptanych kamieniach ułożonych w kręgu.

To rozumienie i świadomość bycia częścią większej całości, wspólnoty, bycia dzieckiem Matki Ziemi – spowodowały istnienie rozlicznych form tanecznych rytuałów - mamy więc tańce tańczone podczas porodu, tańce związane z nadaniem imienia, tańce inicjacyjne ( oznaczające dojrzałość), tańce łączenia mężczyzny i kobiety w związek ( weselne), tańce tańczone podczas pogrzebu ( tańce lamentacyjne). W wielu tekstach naukowych, opracowaniach archeologów mamy sugestie jakoby żeńskie religie odnoszą się jedynie do kultu płodności i jedną troską kobiety było posiadanie dzieci, karmienie i troska o plony, żyzność ziemi. Nie zawierają w sobie żadnej głębi i transcendencji. Mam nadzieję, że odkryjemy – poprzez taniec – że rytuały te były czymś więcej.

Tańce rytualne tańczone na poziomie duchowej transcendencji – opowiadają o powrocie do Matki Ziemi wyrażonej symbolicznie w tańcach np. labiryntu (czy rytuałach związanych np. z wejściem do szałasu potów związanych z symboliką kobiecych dróg rodnych) . W trakcie rytuału następuje śmierć ego, transformacja i ponowne narodziny – a zatem inicjacja w dorosłość, zrozumienie, szersze spojrzenie, wizje. Pojawia się tu więc inne, bardziej transcendentne podejście, związane z ewolucją wewnętrzną, dojrzewaniem, uzdrawianiem na poziomie emocji znaczenie rytuału tanecznego w odróżnieniu od rytuałów związanych z wydarzeniami cyklu zewnętrznego : narodzin-śmierci fizycznej. W literaturze, obserwacjach zwyczajów etnografowie, badacze skupili się na obserwacji tego drugiego, zewnętrznego (czyli łatwiej dostrzegalnego) cyklu opisując rytuały, tańce, wydarzenia zewnętrzne nie dostrzegając często ich głębszego, transformującego znaczenia jakie miało zarówno dla pojedynczego człowieka jak i całej społeczności na poziomie ducha, ( narodzin nowej świadomości- śmierci „ego”). Gdyby było inaczej – tańce i zwyczaje ludowe miałyby wyższy status w istniejącej obecnie świadomości zbiorowej. I tak jak postrzegano Ziemię i wszystko co na niej żyje powiązane wzajemnie ze sobą w harmonijną całość jako przeplatające się wymiary materii i ducha – tak tańce cyklu narodzin- śmierci miały swój zarówno zewnętrzny jak i wewnętrzny, głębszy sens. Taniec i rytuał tworzą jedność, związują ludzi razem węzłem emocjonalnym i fizycznym nadając im specyficzny sens pewnej intymności i dzielenia się czymś wspólnym. Taniec tradycyjny jest historią – najprawdziwszą historią jakiejkolwiek grupy ludzi opowiedzianej w tańcu i jej muzyce. „Żaden taniec nie kłamie, żadne ciało nie kłamie” (L. Shannon).

Spojrzenie na historię poprzez taniec to opowieść o historii ludzkości, której nie ma w annałach historycznych, nie opowiada ona o podbojach, wojnach, generałach. Taniec staje się – i zawsze był – historią kobiecej duchowości. To jest „her-story”. Mam nadzieję, że odkryjemy – poprzez taniec – różne poziomy przekazu od naszych prababć do nas, do czasów współczesnych. Możemy cieszyć się formą tańca, rytmem, muzyką, ale możemy tez odkryć ten wewnętrzny przekaz – o narodzinach (nowej siebie), o dojrzewaniu (poszukiwaniu mądrości), śmierci „ego” – i odkryciu, że jej nie ma, a wszystko powraca ponownie do początku cyklu.
Jeśli zwrócimy uwagę na fakt, że „wszystkie religie mówią o tajemnicy stworzenia”, jeśli misterium narodzin to początek religii - to kobiecy zachwyt nad jej zdolnością tworzenia życia leży u podstawy tej tajemnicy, tego misterium. Pierwszy taniec to taniec pulsu nowego życia w łonie matki, pierwsza muzyka to rytmiczny stukot ”bębnów” serca, to głosy kobiet – ich inkantacja, murmurando, pieśń do nowego życia.

Rytuałów, tańców stworzono bardzo dużo, jak wspomniałam, ale w tym opisie zajmiemy się tymi, które pojawiły się na tym mini-warsztacie w Bydgoszczy w sierpniu 2012. Naszą podróż rozpoczniemy od najbardziej rozpowszechnionego tańca , znanego na Bałkanach jako Prawo Oro. Tańczony powszechnie , w miastach, na wsiach, na wyspach… Choć nie tylko w tym rejonie – pod różnymi nazwami, z różną manierą, czasami ukryty pod dodatkowymi krokami , czasami „wpleciony” w inną strukturę kroków czy figur tak, że trzeba wprawnego oka aby go dostrzec – tańczony niezmiennie, z pasją, od stuleci, tysiącleci… Dlaczego sądzę, że te tańce są tak stare ? Dawna wiedza , rytuały, ta sama symbolika przemawiają w strojach ludowych, powtarzają się w mitach, pieśniach, słownictwie… i też w starych tańcach – opowiadają o dawnych czasach, jestem pewna, że o „Złotym Wieku” w ludzkiej historii.
Co wyobraża, co przedstawia powyższy taniec, taniec trójkrokowy? Według Laury Shannon jest odzwierciedleniem Drzewa Życia, w pierwszych 2 krokach stanowiących jego pień – zasadniczą część i w pozostałych – odzwierciedlających 2 przeciwstawnie położone konary. Można też interpretować go jako zarys ciała Bogini – Matki Ziemi: ciało – Ziemia jest podstawą, zasadniczymi krokami trwającymi w swojej niezmienności, powtarzalności – natomiast „ramiona” odzwierciedlają dwoistość natury, które maja miejsce na jej powierzchni np. narodziny - śmierć, radość – smutek, wzrastanie- zamieranie itp. Ale zasadnicza część – ciało czyli Matka-Ziemia (Bogini) pozostaje niezmienna. Można tez dostrzec aspekt połączenia zasady męskiej i żeńskiej.

Matka-Ziemia – jej zasadniczą cechą jest cykliczność, zmienność, przemiana form jednych w drugie, na śmierci jednych wyrasta nowe Życie....i w tej zmienności pozostaje niezmienna. Jak te niezmienne kroki po okręgu, co jakiś czas zatrzymamy się uznając jej zmienność, dwoistość natury, ale dalej podążamy , dalej mamy nadzieję, wiarę i miłość w jej niezmienną siłę odradzania, odżywiania, ochrony swoich dzieci. Ten trójkrokowy taniec wyraża podążanie i rozwój odzwierciedlający się też w porach roku, (kierunek w stronę wschodu słońca, czyli w prawo), wiosna-lato-jesień… i zamieranie – zima , krok w lewo. Odzwierciedla w tym nasze dojrzewanie: dzieciństwo-młodość-dojrzałość i starość, na płaszczyźnie rozwoju duchowo-emocjonalnego: kroczenie, podążanie z nurtem życia i ..upadek, cofnięcie się. Ale – po dokonaniu „wglądu” , głębszego wniknięcia i zrozumienia – ponownie podejmujemy naszą podróż po ścieżce życia…. aż do kolejnego zatrzymania, „upadku”..itd. …bez końca.

Kolejna grupa tańców – nazwałam je Tańcami Codziennej Sakralności - to grupa tańców ludowych, w których możemy dostrzec pewne stałe elementy: kroczenie po okręgu, zatrzymanie, wejście do centrum i wycofanie. Jak wcześniej wspomniałam – każda czynność w dawnych czasach uważana była za świętą, każde zatem kroczenie po ścieżce życia wymagało odniesienia się, zharmonizowania ze sferą duchową. Określają to kroki wejścia do centrum.
Czym jest to centrum ? Starożytni poszukiwali odpowiedzi schodząc „w głąb” ziemi (czyż nie zachowało się to określenie do dnia dzisiejszego ? Poszukując odpowiedzi nie mówimy, że „odlatujemy” na wyżyny np. nieba , ale używamy słów określających wnętrze, głębię itd. Czyli w swoim wnętrzu, tak jak to dawniej bywało - we wnętrzu Matki Ziemi). Stąd jaskinie, groty miały charakter świętych miejsc, tam poszukiwano wizji, odpowiedzi na dręczące pytania, uzdrowienie, tam dokonywały się rytuały inicjacyjne, oczyszczające, transformujące itd.. Wejście do jaskini oznaczało wejście do łona Matki Ziemi, powrót do miejsca narodzin, aby „narodzić” się ponownie. I wejście do centrum w tańcu, to według mnie – właśnie wejście w głąb ziemi, wejście do jaskini, powrót do łona - poszukiwanie zrozumienia, łączności, odpowiedzi, harmonii itp. Często, a właściwie prawie zawsze – przewodniczkami w tej podróży były szamanki, Kobiety Wiedzące… One tłumaczyły wizje, prowadziły bezpiecznie aspirującą osobę w jej/jego podróży „do siebie” w głąb ziemi. Do czasów starożytnych przetrwało to w formie miejsc kultu związanych z wieszczeniem, najsłynniejsze to Delfy w Grecji. Nie schodzono już do jaskiń – zaczęto „jaskinie” budować, które - może przypadkiem – mają podobny wygląd odzwierciedlony w okrągłych sklepieniach czy kopulastych kształtach budowli jak miewają to naturalne budowle czyli jaskinie. Wieszczkami, jak wspomniałam, były na ogół kobiety – przetrwały takie imiona do naszych czasów jak Kasandra czy Sybilla. A Delfy ? To przecież z greckiego języka „łono” lub „macica” (Matki Ziemi): „delphos” ozn. „łono”, „macica” . Również "ryba", "delfin", ale dawniej były to synonimy tj. łono = delfin.

Nie wiemy jak te rytuały w rzeczywistości wyglądały, wszystko dawno już pokrył kurz historii ( na ogół , niestety, był to bitewny kurz), ale znając wierzenia, sposób postrzegania świata tamtych ludzi możemy domyślić się co dane kroki, figury przedstawiały. Wychodzimy z centrum (z łona, jaskini) mając głębsze poczucie harmonii, głębszej wiedzy, zrozumienia – i naładowani energią, uwolnieni od trosk – wykonujemy często szybsze kroki, podskakujemy, lub wykonujemy obrót… Dusza tańczy ! Potwierdzeniem tych poszukiwań są opisy rytuałów inicjacyjnych współcześnie żyjących Indian Hopi – po inicjacji w tzw. kivas, sanktuariów mieszczących się w zagłębieniach ziemi ( jaskinie, groty lub wybudowane przez Indian) nowo inicjowani mieli taki nadmiar energii, że przekazywali ją obchodząc pola uprawne aby rytualnie „użyźnić” ziemię, wspomóc jej siły do kolejnego plonowania. Ostatni taniec prezentowany na warsztatach to irlandzki Willow Tree – Drzewo Wierzby. Ma inną, odmienną formację taneczną – w szyku setu kolumnowego. Według badaczy historii tańca – nie jest to najstarsza formacja taneczna. Choć z moich badań wynika, że jednak jest to o wiele starsza forma tańca niż się wydaje…Czy zatem może nam ten taniec przekazać informację z przeszłości ? Dręczył i męczył mnie przez miesiąc chyba – czułam jego archaiczność w samym słowie „wierzba”– tańczyłam go w myślach, schodziłam „w głąb’… I oto – olśnienie, zrozumienie! Taniec Transformacji/Inicjacji !

Wierzba – drzewo ulubione w folklorze ludowym całej Europy. Wiedźmy, czyli Wiedzące upodobały ją sobie, zbierały się u jej stóp, a u jej korzeni rodziły się węże. Tworzono kiedyś różdżki z wierzby używane do celów uświęcających dawne wierzenia. Pierwotnym wierzeniem na bazie późniejszych mitów było mocne powiązanie wierzby z kultem Bogini Matki. Bogini Wierzba to w Grecji Helice ( = „Wierzba” lub „Ta, która się Obraca Spiralnie”). Helice była odmianą Panny-Młodej Bogini przemieniającej się w starą Boginię Śmierci Hekate (jak Persefona i Demeter). Helice strzegła góry Mount Helicon – domu Muz. Artemis również miała przydomek Lygodesma – „Wierzbą opleciona” - przedstawiano jej ręce oplecione wierzbowymi gałęziami. Wierzba była świętym drzewem dla celtyckiej Bogini Arianrhod – nazywana „saille”. Z wierzby pozyskiwano kwas salicylowy – najstarszy znany środek łagodzący ból, gorączkę. (łacińska nazwa „salix”). Wierzba była również święta w Jeruzalem gdzie odprawiano 6-dniowy Festiwal Wierzbowych Gałązek. Obecnie jest jedną z 4 gatunków używanych rytualnie w czasie święta Sukkot. W buddyzmie gałązka wierzby jest atrybutem Bogini Kwan Yin- Bogini Współczucia. Płacząca wierzba rosnąca u brzegu jezior, rzek stała się symbolem opłakiwania, żalu po zmarłych. Uważano wierzbę za drzewo „odprowadzające” zmarłych do świata cienia. W Chinach niektórzy niosą gałązki wierzby w dniu Opłakiwania Grobów podczas Quingming Festiwal. Ustawia się je u progu domostw aby zbłąkane dusze nie wchodziły do domu ( wierzba wskazująca drogę). W północnej Europie nie ma palm i na Palmową Niedzielę przynosi się w wielu krajach gałązki wierzby. Wierzba to zatem drzewo „odprowadzające zmarłych” jak i „witające nowe życie”. Ot, ponownie dwoistość , przechodzenie z jednej formy, znaczenia w drugie – jej (pozorne) przeciwieństwo.

Po tym wstępie historyczno-symbolicznym – jak to się ma do naszego tańca ? W pierwszej figurze galopujące skrajne pary zamieniają się miejscami – para „poszukująca” , będąca na początku seta schodzi „w dół” (!) seta – czyli w głąb – poszukuje odpowiedzi, harmonii, uzdrowienia itp. Następnie pary wiją się spiralnie w figurze „strip the willow”. Samo pojawienie się spiralnej formy w tańcu – jest niezwykle symboliczne. Wąż, którego spiralne czy falujące poruszanie się odzwierciedlone jest w krokach, od zawsze symbolizował siły witalne, mądrość , zdrowie ( jego wizerunek oplatającego Drzewo Życia zachował się w symbolu aptecznym, wąż Eskulapa). Był pozytywnie postrzeganym zwierzęciem na całym świecie, za wyjątkiem Europy gdzie nadano mu cechy diabelskie, złe i groźne dla człowieka. Choć w mitach, zwyczajach ludowych zachował się jego dobroczynny wizerunek np. u Bułgarów siłą chroniącą wioskę czy domostwo jest „zmiej” czyli żmija. W naszym tańcu – to spiralne poruszanie się oznacza sięganie po mądrość, siłę i witalność z niewyczerpanych źródeł Matki Ziemi.
Po oświecającym działaniu wężowej energii pojawia się kolejna figura : jest to formowanie drzewa wierzbowego i przejście pod nim tańczących osób. I znowu – przejście przez bramę, pod drzewem, przez próg – to przejście przez drogi rodne Matki Ziemi – symboliczne, powtórne narodziny. Mamy nowe widzenie siebie, rozszerzoną świadomość , więcej rozumiemy, jesteśmy uzdrowieni w pełnym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy Nowo-Narodzeni!. Cóż więcej ? Tańczymy taniec radości odzwierciedlony w ostatniej figurze – „swingu”. Przeszliśmy transformację, jesteśmy już innym człowiekiem – nastąpiła inicjacja do nowego życia, nowego postrzegania siebie, innych, naszego istnienia.

Starożytni, nasi przodkowie z Epoki Paleolitu czu Neolitu, byli mądrymi, wrażliwymi, pełnymi wiedzy i rozumienia ludźmi ... Postrzeganie ich, w ramach powszechnie przyjętej historii, w której byli to dzicy, prymitywni, odziani w skóry ludzie, przerażeni każdym uderzeniem pioruna ( w pewnych warunkach nie jest to, oczywiście , wykluczone) wydaje mi się arogancją, głupotą i infantylizmem z naszej strony. Historia nie zakreśla ram liniowych, przeszłe wydarzenia nie były etapami zmierzającymi w prostej linii do naszych czasów, uznawanych za najbardziej oświecone, o najwyższym stopniu rozwoju. Mając takie podejście – nabieramy pogardy, może politowania dla czasów przeszłych, dla naszych przodków. Ale to, że mamy komputery kolejnej generacji czy smog w miastach – nie określa nas jako bardziej cywilizowanych, rozumniejszych czy rozwiniętych w pełni ludzkich istot. Jesteśmy tylko technicznie bardziej sprawni. Cywilizacje powstawały i upadały, na gruzach kwitnących niegdyś miast pasą się teraz kozy biednych wieśniaków, ludzie często żyją w gorszych warunkach niż kiedyś… Cywilizacje, ich rozwój, upadek, mają charakter cykliczny, nie liniowy… Ten charakter jest taki jak my, kobiety – tak jak nasze, inne rozumienie świata, nie-liniowe , cykliczne, po okręgu … Nie przystające do męskiego logicznego rozumowania, mającego właśnie wbudowaną liniowość w postrzeganiu świata. Mamy zatem wiele do nauczenia sie od naszych przodków...
Wróćmy do naszej mądrości, naszego postrzegania , widzenia świata, odkryjmy go na nowo, ponownie , od-nowa…. w kolejnym cyklu naszego ewoluowania na ziemi.

Irena Konachowicz , październik 2012

Jeszcze kilka słów postscriptum:
1.Nie poruszyłam tu jeszcze wielu kwestii jak np. synchroniczne, zwierciadlane odbicie figury wykonywane w Tańcu Wierzby czy symbolika pojawiająca się w Pomasko Sirto. Nie da się wszystkiego zawrzeć…. i tak obszerny opis tu powstał. Tak czy inaczej - zapraszam na swoje spotkania taneczno-poznawcze: z wyjaśnieniem powyższych kwestii jak i symboliki i znaczenia Spiralnych Tańców Korowodowych, Tańców Żywiołów, Tańców odzwierciedlających Koło Życia, Tańców Transowych, Tańców weselnych i „ożywiających” siły żywotne ziemi, Tańców Transformacji-Inicjacji, Tańców Codziennej Sakralności, Tańców Drzewa Zycia itp. Pojawią się też inne, dodatkowe aspekty jak np. np. historia łączności i wzajemnych relacji matki-córki. Nasza historia jest pełna odniesień do więzi ojciec-syn lub matka-syn… A matka-córka ? Historia pisana na ten temat milczy, ale nie taniec…
2. Helisy – to struktura wijącej się linii spiralnie i w przestrzeni, jak lok skręcony lub spirala metalowa. Taki też wymiar ma nasze DNA, jak 2 węże wijące się wokół drzewa (kaduceusz). Figura”strip the willow” – to "obdzieranie wierzby"...Dawniej wypisywano runy na kawałkach kory wierzbowej i "rzucano" w rytuale wieszczenia. Zatem tańczenie "strip the willow", to , być może, taneczno-rytualne przedstawienie wróżenia, inicjacji, a nie tylko, hmmm... odzwierciedlenie pozyskania leczniczej kory .
3. Być może w piosence „Sally’s Garden” , która opowiada o ogrodzie Sally pełnym wierzb , a taniec Drzewo Wierzby jest tańczone ponoć do tej melodii - tez imię Sally bierze się od wierzby (łac. salix - wierzba).

II.FOLK - CZY TYLKO "FOR FUN" ?

Jesteśmy tak spragnieni radości, odprężenia, oderwania sie choć na moment od problemów życia codziennego, że robimy wiele aby taki stan osiągnąć... Jedni idą na spacer, inni ćwiczą jogę, praktykują jazdę na rowerze, medytują...Znajdą sie i tacy, którzy tańczą. Osoby, które tańczą, podkreślają, że właśnie taniec daje im odprężenie, radość, relaks, poczucie oderwania od problemów.. Daje nam siłę na kolejne "zmagania" z życiem. Fenomen tańca polega też na tym, że pomimo wysiłku fizycznego, który należy włożyć w wykonanie tańca - otrzymujemy w zamian nowy rodzaj energii, czujemy się zaktywizowani, doenergetyzowani. Budzi się w nas inna przestrzeń doznań, która nas ożywia, oszałamia, pobudza.. . Choć na chwilę, choć na krótki moment tańca.
Tak - piękna muzyka, poruszanie rytmiczne ciałem sprawiają , że przenosimy się w "inny wymiar istnienia". Wiele osób podkreśla, że im to wystarcza, zę to odpowiedź na ich potrzeby. Ale jak ma się taniec do naszego życia codziennego, do przeżywania np. naszej duchowości ?
Czy może być on bardziej świadomy, bardziej zsynchronizowany z naszym codziennym życiem, emocjami, problemami, duchowością ? Czy istnieją inne poziomy przekazu, do których nie dotarliśmy, których nie uświadamiamy sobie ?
Czy sam "fun" to wszystko co może nam dać taniec ? Mam tu na myśli szczególnie taniec tradycyjny, ludowy. Czy to juz relikt, szczególnie u nas w Polsce, przechowywany tylko przez zespoły taneczne ? Trochę to tak wygląda, ale inaczej przedstawia się np. na Bałkanach. Tańczy sie tam tańce ludowe, z okazji i bez szczególnej okazji.

Wracam więc do pytania - czy tańczymy jedynie dla osiągnięcia - najogólniej mówiąc - stanu relaksu ? Można tak podejrzewać - po odzewie wielu uczestniczek warsztatów tanecznych czy - właśnie - zabaw ludowych. Czy taniec, tradycyjny taniec ludowy - to może jednak cos więcej, sztuka o głębszym przekazie, którego nie znamy, którego sens zagubił sie, o czym zapomnieliśmy ? A często nauka tańca ogranicza sie do nauki stawiania kroków w określonym rytmie .
Można tez postawić pytanie z drugiej strony: Co się z nami dzieje, we współczesnym świecie, że mamy tak jednostronne podejście do tańca ? Zważywszy, że starożytni nie tańczyli z takim celem jaki wyżej wymieniłam tzn. aby np. odprężyć sie po całym dniu pracy ( zwłaszcza, że prace na polu czy podczas zajęć domowych też wymagały siły fizycznej). Taniec był wtedy częścią sacrum.

Co się dzieje z naszą cywilizacją, z nami, na poziomie ciała, myśli, emocji, że mamy tak jednostronne, ograniczone postrzeganie roli tańca ? Gdzie sie podziała duchowość , sakralność, przekaz, mądrość i wiedza z tym związane ? Pytania te kieruje do kobiet, które najczęściej pojawiają się na warsztatach tanecznych tańca ludowego, tańców w kręgu.
Gdzie jest zatem, i czy zachowała się w świecie zdominowanym przez mężczyzn - kobieca duchowość, kobiece postrzeganie świata, kobiece tańce, rytuały ? Mówiące nie tylko o radości z tańczenia, ale odnoszące się do różnych stron i odcieni naszego życia.

Odpowiedź nie jest łatwa - wymaga większej wiedzy, świadomości, zagłębienia w siebie...Jeśli popatrzymy na nasz świat przez pryzmat tego czym chciałybyśmy aby świat był: świat naszych marzeń, delikatnych i subtelnych uczuć żywionych do dziecka czy kochanka, zmysłowości nie służącej zaspokojeniu męskiego erotyzmu , wyśpiewania pieśni pełnym głosem, potrzeby ochrony, akceptacji, współdziałania, poczucia siły płynącego z przekonania, że "jeśli ja daję ci silę , wzmacniam cię - to cała nasza grupa staje sie silniejsza" a nie z rywalizacji, że "ja mogę być silna tylko wtedy gdy ty będziesz słabsza". Wydaje sie, że odpowiedź staje się łatwiejsza - nasze marzenia, wizje, pragnienia - jak kobiet sprzed tysięcy lat - ubierane były w słowa pieśni, kroki tańca, rytuały...Jak i wiele, wiele innych cech, wartości, które sa do odkrycia, do ujawnienia , że nasz kobiecy świat jest inny.
Doświadczyłam tego w Grecji gdy przebywałam na warsztatach Tańców Rytualnych Kobiet z Laura Shannon. Odkrywa ona tańce, rytuały, wiedzę i mądrość naszych przodkiń, kobiet, które odczuwały i myślały tak jak i dzisiejsze kobiety, które wyrażały takie same tęsknoty, potrzeby, jak my dzisiaj. Miały swoje sposoby, zachowania, rytuały, tańce, pieśni, poezję - która częściowo przetrwała, ale która szybko znika we współczesnym świecie. Córki , wnuczki tych starych, mądrych kobiet nie chcą sie juz ich uczyć, przekaz pokoleniowy urywa się.

O czym uczą, co przekazują dawne tańce kobiet ? I dlaczego przetrwały ? Kobiety żyły w swoich kobiecych kręgach, często zamknięte w domach , ograniczone do zarządzania domem, sprawami związanymi z dziećmi, rodziną.. Myślę, że odpowiedź na to drugie pytanie wiąże się z tym, że mężczyźni - często w swoim aroganckim podejściu - nigdy nie postrzegali tańców, rytuałów , pieśni czy sztuki kobiecej jako ważnych i istotnych z ich punktu widzenia tzn. władzy czy to politycznej czy to religijnej, bogactwa materialnego. A i kobiety wiedziały jak zakodować swoją wiedzę aby mogła przetrwać i być przekazana następnym pokoleniom. Stąd wiele pieśni odwołuje sie do metafor, ukrytych podwójnych znaczeń, a symbole mocy, ochrony haftowane na tkaninach mają charakter "zdobień". Tańce również przetrwały, przekazywane z matki na córkę, choć często sprowadzone do "podziemia" w ograniczonych gestach, krokach czy do prostych, trywialnych słów pieśni opisujących dawną wiedzę kobiet.. Być może, nawet na pewno, wiele tańców przedstawiających wprost dawną kobiecą religię, duchowość budziły sprzeciw oficjalnej władzy religijnej - i zostało zakazanych. Ale wiem, ze kobiety zawsze wiedziały jak poruszać się , odnajdywać i móc przekazywać swoją wiedze w tzw. nurcie "podziemnym" . Stąd np. wiele tańców związanych z dawną religią Bogini i jej potęgą - sprowadzono w tytule tańca do imienia zwykłej dziewczyny, a miłość i podziw do Bogini jako miłość i podziw mężczyzny wobec dziewczyny. ( Na zachodzie Europy zaowocowało to pieśniami średniowiecznych wędrownych bardów, trubadurów - spadkobierców poetyckiego odłamu szamanizmu druidycznego). Pieśni zatem , towarzyszące tym tańcom, mówiące o sile, pięknie i mocy kobiety - w zawoalowany sposób odnoszą się często do potęgi dawnej Wielkiej Bogini.

Przykładem jest grecki taniec DALIANA. To taniec związany z najstarszym schematem odnoszącym się do Drzewa Życia - a pieśń opowiada o zniewalającej sile kobiety imieniem Daliana, której żaden mężczyzna nie może się oprzeć. Rozszyfrowując kroki tego tańca odkrywamy Drzewo Życia w formie lustrzanej, w stosunku do zazwyczaj wykonywanej sekwencji spotykanej w wielu tańcach bałkańskich. Do tego dochodzi rozdzielenie sekwencji, pomieszanie ich tak, że trudno na pierwszy rzut oka dostrzec formę Drzewa Życia. A "lustrzany świat", w którym wszystko dzieje się na opak - to świat śmierci, podziemi. Mamy zatem odpowiedź - Daliana to Pani Śmierci. Pani o tak "zniewalającym" uroku, że każdy jej kiedyś ulegnie.
Innym przykładem "zejścia do podświadomości " jest sprowadzenie dawnych rytualnych gier do zabaw, gier dziecięcych. Ale o tym w innym artykule.
Wiele jednak tańców kobiecych przetrwało , myślę, w niezakłóconej formie.

O czym opowiadają dawne tańce, pieśni ? Czy niosą przekaz kobiecej duchowości ? Częściowo odpowiedziałam posługując sie przykładem tańca DALIANA. Może kilka kolejnych przykładów:

Taniec armeński GOWAND to jeden z najstarszych tańców tańczonych w Azji Mniejszej i na Kaukazie. Tańczony w różnorakich wersjach kroków i figur - przez Turków, Kurdów, Ormian. Taniec, który tańczyłam na warsztacie na Lesbos (Rytualne Tańce Kobiet 2013) do specjalnej pieśni, ma dodatkowe określenie :OFIAROWUJĄCY GOWAND i jest tańczony rytualnie na weselach w Armenii jako pierwszy taniec. Tańczy się go 7 razy wokół pary stojącej w centrum. Panna młoda i pan młody zwróceni są do siebie i dotykają się czołami.
Tańce armeńskie poruszające sie na prawo po kole to tańce afirmujące życie, radość, płodność, obfitość i wszelakie dobra w życiu . Gdy poruszamy się na lewo - oznacza to, że tańczymy taniec związany z zaistniałą, niepożądaną sytuacją taką jak susza, strata, niepowodzenie czy żal. Ten sam taniec może być zatem tańczony w dwóch kierunkach : na prawo lub na lewo po kole. Gdy więc w danym dniu tańczony jest na lewo ( znany jako "lewy" dzień) oznacza to, że pojawiła się smutna przyczyna aby tak tańczyć. To uznanie - poprzez taniec , niepożądanej sytuacji, próba jej akceptacji i nadzieja na nowe, lepsze "prawe" dni. W tańcu OFIAROWUJĄCY GOWAND poruszamy się na prawo, ale występuje tu też sekwencja kroków na lewo - to afirmacja życia pomimo wiedzy , że trudne sytuacje czy niepożądane okoliczności tez pojawiają się w naszym życiu.. Gdy tańczą kobiety , czasami wykrzykują słowa:" Tańczcie, kobiety, niech nasze życie porusza się do przodu tak jak i nasz taniec zmierza do przodu !". Kobiety tańcząc - sprawiały , że życie obfitowało w powodzenie, urodzaj, radość . Zatem "Folk for fun" - i o wiele więcej.

Inny przykład tańczenia rytualnego.
Kobiety z okolic Smyrny przychodziły w określone miejsce i tańcząc ISSOS wypłakiwały swoje poczucie straty. Dotyczyło to najczęściej żalu po stracie bliskiej osoby czy innego traumatycznego wydarzenia. Taniec zazwyczaj tańczony do bardzo wolnej melodii, nawiązującej charakterem do pieśni śpiewanych przy stole jak ANATHEMA TON AITIO.
Mówi się w niej o żalu z powodu straty, ale i możliwości aby ją uznać, aby zaakceptować nową sytuację, zachować w pamięci utraconą osobę. Ta funkcja tańca - lecząca, równoważąca i pozwalająca czerpać silę ze wspólnoty kobiet była również moim doświadczeniem. Przyjechałam na warsztat z silnym uczuciem żalu po stracie kochanego kota. Czasami udało mi sie zatańczyć, czasami nie...Ale siła i dobroć wspierającego kręgu kobiet ( tańczy się blisko, ujęcie rąk to "kosz" z przodu) była otwartą, akceptującą przestrzenią pozwalającą przeżyć mi to na swój sposób...Laura Shannon wielokrotnie zresztą pisała w swoich artykułach o uzdrawiającej sile dawnych tradycyjnych tańców. Mogłam się o tym sama przekonać....To więc inna funkcja tańca - wspieranie, akceptacja, poczucie więzi , dodawanie siły...

Dawne społeczności były zawsze bardzo wrażliwe na słabszą osobę czy grupy osób ( starzy, chorzy...) i starały się ją wesprzeć : "Dajemy ci siłę od nas, od ca lej grupy , zatem stajesz się silniejsza. A część twojego smutku, żalu staje sie naszym udziałem, zatem zmniejsza się". Prawda znana każdej osobie z jej własnego doświadczenia. Ale jaka jest różnica pomiędzy przeżywaniem smutku, żalu w dawnych społecznościach a obecnie ? Dawniej przezywano je grupowo czerpiąc siłę do zmierzenia sie z tą trudną sytuacją, do dalszego życia od innych, od energii pozostałej części grupy. A dzisiaj ? Przeżywamy naszą traumę, smutek samotnie w czterech ścianach, wypłakując go do poduszki..."Nie mamy siły aby dalej żyć" , a bez wsparcia innych, taka postawa często prowadzi do depresji, chorób, samobójstw....

Innym rodzajem tańców nawiązujących do duchowości kobiecej to tańce związane ze zmianą świadomości, tańce szamańskie. Często takim praktykom towarzyszyły stany transu i "przeistoczenie" w zwierzę duchowe. Opisują to np. "ptasie" tańce związane z przeistoczeniem kobiety w ptaka - czy to łabędzia, żurawia , gołębia. . Taniec armeński "GROUKNER BAR" to taniec łabędzia z gestami, ruchami imitującymi tego ptaka. I nie jest to taniec związany z romantycznym postrzeganiem łabędzia. Jeśli mieliście okazję zaobserwować jak zachowują sie łabędzie - to pierwsze co się nasuwa to wrażenie siły, dostojeństwa. To ptaki strzegące własnej przestrzeni, wzbudzające respekt. Gdy nadchodzi czas - w tańcu ( jak i w bajce rosyjskiej o kobiecie-łabędziu) - kobieta rozpościera skrzydła aby przeistoczyć się w istotę duchową. Kobieta, jako istota mocno odczuwająca duchowość, magię istnienia - po prostu musi sie czasami "przeistoczyć", nałożyć swoja prawdziwą, duchową skórę złożona z piór łabędzich. Ta transformacja to uniesienie rąk i - ruchami dłoni transmitujemy energię z nieba i harmonizujemy z ziemską ( to gesty rak w górze i opadanie ich ku dołowi) . Kobieta- łabędź może wtedy tworzyć cokolwiek chce aby zaistniało w jej życiu. To czas kreacji, tworzenia, materializowania. To gesty rąk, poruszanie nimi gdy tańczymy w miejscu ( w rosyjskiej bajce Wasylisa podczas tańca wyrzuca ze swoich rękawów rekwizyty, które sprawiają, że tworzy magiczne jezioro, łabędzie). Kobieta-szamanka, kobieta-łabędź przeistacza sie i łączy - jak w bajce - z innymi siostrami-łabędzicami ( tańczymy w kręgu) - i może "odlecieć" do swojego duchowego świata, który jest jej prawdziwym domem.

Mam nadzieje, że choć częściowo ukazałam jak głęboka mądrość, siła kryje sie w dawnych tańcach. Znajdujemy tu odpowiedź na każde pytanie, każda sytuacje, problem, z którymi zmagały się nasze poprzedniczki - ponieważ w tym celu kobiety tańce tworzyły, kreowały , a byc może było tak, że - to tańce tańczyły poprzez nie.. Były ich dziełem, ich pomocą, schronieniem, radością , odpowiedzią na smutek. Były tak cenne, że często w danych wioskach nie znano więcej niż kilka tańców. Ale miały one taka siłę, że były odpowiedzią na kobiece potrzeby.

Wracając zatem do pytania "Czy folk jest tylko for fun" - dla zabawy ? Odpowiedź jest jasna. Jeśli wiemy więcej o danej dziedzinie - tu mowa o tańcu ludowym - możemy wtedy bardziej świadomie podejść do tańca, czerpać z niego radość, odprężenie , wsparcie, ale i zobaczyć i posłużyć się w życiu płynącą z nich wiedzą , duchową mądrością, uzdrawiającą siłą. Nie potępiam tu postrzegania tańca w kategorii jedynie relaksu - ta głębsza wiedza nie jest po prostu szerzej znana. Proces poznawczy, odkrywania ich zakodowanego znaczenia dopiero się zaczyna, a ja stawiam pierwsze kroki w tej dziedzinie. A wymaga, i jest koniecznym wręcz, odsłonięcie ich wielorakich i różnobarwnych znaczeń. Świat, w dużej mierze męskich nauczycieli , to jedna strona tańca - świat żeńskiej mądrości, wiedzy, rytuałów, symboliki i ukrytego przekazu - to inny świat. Przekaz ten, mam nadzieję - znajdzie odzew u kobiet pragnących doświadczać mądrości dawnych tańców kobiecych i duchowej przemiany, które ze sobą niosą - od wieków.


III.GDZIE SIĘ PODZIAŁA MĄDROŚĆ i DUCHOWOŚĆ STAR(SZ)YCH KOBIET ?

Pytanie trochę prowokacyjne, ale zadaję je nie bez powodu. Mądrość życiowa to szerokie pojęcie, ale dla mnie nierozerwalnie wiąże się z duchowością, głębszym połączeniem z naturą, rozumieniem jej cyklów, akceptacją różnych faz w życiu kobiety i związanych z nimi zmianami w ciele fizycznym, wiedzą i mądrością płynącą z doświadczenia. Wiedzą, że WSZYSTKO ma swój kres, żale i smutki nie trwają wiecznie, a i radosne chwile zdają się jedynie drżeć w ulotnych promieniach słońca ... Czy stare kobiety są wzorcem życiowym dla młodych ? Czy mają coś do przekazania ? Oczywiście - tak, ale Mądre Kobiety, tą mądrością głębszą - nie są widzialne w naszym społeczeństwie. Pogubiłyśmy się w świecie , który eksponuje nie "nasze" ( czyli żeńskie) wartości, nie nasze postrzeganie i rozumienie świata. Nie chodzi mi zatem o te kobiety, które są na eksponowanych stanowiskach czy osiągnęły sukces finansowy, choć oddaję im szacunek. Kobiety te grają w grę, której zasady ustalili mężczyźni. To zagubienie jest widoczne również w zachowaniach niektórych starszych kobiet, które ulegając np. kultowi powszechnie wyświęcanej młodości - zachowują się infantylnie, zaprzeczając oczywistemu faktowi, że są stare ( a to nic złego - chwała p. Marii Czubaszek) . Do tego maltretują swoje ciała operacjami plastycznymi. Druga skrajność - to narzekanie i totalne skupienie na swoich sprawach, problemach ( często związanych ze zdrowiem). Ta druga postawa wynika z poczucia osamotnienia, wykluczenia, często prowadzi do depresji.

Dlaczego ulegamy tym postawom ?
Odpowiedź, myślę, częściowo tkwi w naszym postrzeganiu siebie w świecie, czerpaniu wzorców zachowań z otaczającej - czyli męskiej kultury, która nas zdominowała. Czujemy, że "wszystko jest postawione na głowie", brakuje nam czegoś głębszego w przeżywaniu dnia codziennego, coś, co nazwę brakiem " magii codzienności". Czyli - brakiem postrzegania swojego działania oraz wzajemnych relacji międzyludzkich czy w relacji ja-natura - jako święte. Bliskie temu jest styl życia "slow", który ostatnio zaczyna sie ujawniać..To próba zrównoważenia żeńskiego sposobu postrzegania świata....

Odnosząc sie do duchowości kobiet posłużę sie wolnym tłumaczeniem z książki "Woman rising spirit" i przytoczę kilka uwag:
Religia, mity, duchowość są nam niezwykle potrzebne i są znaczące w naszym ludzkim życiu. Ale religie współczesne nie sa dla kobiet łaskawe : kobiety, które czują powołanie duchowe nie mogą zostać kapłankami, w pełni uczestniczyć w rytuałach, być duchowymi mentorkami w kongregacjach. Rola kobiety to wykonanie wszelkich prac porządkowych, przygotowanie posiłku, udekorowanie świątyni, bycie co najwyżej zakonnicą podległą męskiemu kapłanowi....Naturalna duchowość - czy to kobiety czy mężczyzny - została zaanektowana przez religie monoteistyczne , które postawiły znak równości między "duchowość, wiara" a "chrześcijaństwo", "islam itd.". Widać to zagubienie szczególnie u osób, które odchodzą od kongregacji chrześcijańskich, bo są zawiedzione np. postawą księży. Takie osoby albo stają sie agnostykami albo dalej wierzą w "siłę wyższą", ale ich duchowość nie znajduje wyrazu zewnętrznego pod postacią rytuałów, modlitw, miejsc kultu itd.

Czy to w katolicyzmie czy w innych religiach - kobiety słyszą "Bóg Ojciec", "braterstwo mężczyzn", wstęp ( np. za Carskie wrota w cerkwi) "tylko dla mężczyzn", "Ewa, upadła istota, która skusiła Adama", "nieczystość menstruacyjna", "grzech pierworodny" pojawiający się w trakcie narodzin ( z kobiecego ciała) itd. Uczeni , psychologowie, socjologowie, niektórzy teologowie zadają pytanie czy religia wpływa i podtrzymuje stereotypowe role płci, w których mężczyzna ma władzę nad kobietą również w pozostałych dziedzinach życia ? Temat do rozważenia. Poniżej podzielę się swoimi odczuciami.
Poniżenie i podległość kobiety, wyłączenie jej z duchowego życia społeczności ma wpływ na nasze postrzeganie siebie jako kobiety, swojej roli na wielu innych poziomach: w życiu codziennym, w relacjach w pracy, domu itd. Również w tańcu. Gdzieś mamy poczucie nieważności, niedostosowania ( bo przecież nie wyglądamy i nie zachowujemy się jak mężczyzna), nie- wypowiedzenia czegoś płynącego z naszego jestestwa...

Mamy zatem mężczyzn-szefów, mężczyzn-kapłanów, mężczyzn-duchowych nauczycieli, mężczyzn-lekarzy itd. Również dominują mężczyźni w roli nauczycieli tańca...A kim są osoby, których uczą, nad którymi sprawują władzę ? Kobiety. Grupa kobiet podległa 1 mężczyźnie - czy to szefowi w pracy (szczególnie tej nieciekawej, słabo płatnej) czy to na zajęciach warsztatowych czy w świątyni, kongregacji. Kobiety przeważają w kościołach, świątyniach podczas mszy; zdecydowanie kobiety są widoczne na różnych zajęciach rozwoju psycho -duchowego czy pracy z ciałem oraz - kobiety dominują w tańcu, szczególnie w tańcach w kręgu, tańcach ludowych. Dziedziny te to centralne ośrodki zainteresowania kobiet, szczególnie w kontekście relacji społecznych: to sfera duchowości, postrzegania pozazmysłowego (obecnie funkcjonujące wróżki), leczenia całościowego = holistycznego ( ciała, psychiki, emocji) .Nierozerwalną częścią duchowości są taniec i śpiew. Kobiety uczestniczące w zajęciach tańca w kręgu podkreślają często, że przeżywają uczucia trudne do nazwania - np. uczucie uniesienia, oderwania od umysłu, stan radości istnienia itp Czyż nie są to stany przeżyć duchowych ? Niektórzy badacze wręcz uważają, że człowiek stworzył religię, najogólniej mówiąc - kult "siły wyższej" - po doświadczeniach pojawiających się podczas wspólnego tańczenia. Zauważono, że przeżycia związane z tańczeniem grupowym mają inną jakość niż np. tańczenie samemu. Taniec zatem jest , według mnie, nierozerwalnie związany z naszą duchowością, a szczególnie - z duchowością kobiecą. Nasze doświadczenia, nasze postrzeganie świata są inne niż widzenie go oczami mężczyzn. Ale uczą nas mężczyźni. Ten wpisany schemat nadrzędności jest tak mocno wpojony dziewczynkom od momentu urodzenia, że już jako dorosłe kobiety same szukamy takich relacji z mężczyznami : wolimy mężczyznę - lekarza ( bo wzbudza większe zaufanie), mężczyznę - duchowego mistrza ( bo wie więcej), mężczyznę - szefa ( bo nie jest kłótliwy jak kobieta)....i mężczyznę - nauczyciela tańca. Druga strona medalu jest też taka, że czasami kobiety próbując nadążyć za męskimi wzorcami zachowań - często stają sie heterami trudnymi do zniesienia w relacjach na co dzień. Tak..pogubiłyśmy się....

To pogubienie kobiet w świecie męskich wartości widać w grupach kobiet, którym przewodzi mężczyzna. Poszukujemy, na bardzo subtelnym, wręcz podprogowym poziomie - akceptacji i uznania w oczach mężczyzny - przewodnika. Poszukujemy potwierdzenia, że "choć nie jestem mężczyzną, to jednak potrafię za tobą nadążyć i stać sie choć trochę taka jak ty". To poczucie odseparowania od swojej wiedzy, siły, mocy prowadzi do podświadomych zachowań powiększających , eksponujących wartość mężczyzny kosztem pomniejszania, wycofania się kobiety. Kobiety , często podświadomie, starają sie np. o dobre samopoczucie mężczyzny, aby jego "ego przewodnika" i "znającego sie na rzeczy" nie zostało zachwiane. W skrajnych przypadkach prowadzi to do wchodzenia w relacje seksualne uczestniczek takich kursów, warsztatów, kongregacji religijnych czy w miejscu pracy zawodowej . To przykłady zaobserwowane nie tylko przeze mnie na warsztatach tanecznych prowadzonych przez samych mężczyzn albo pary małżeńskie, w których eksponowana rola przypadała mężczyźnie. ...

Pisząc o naszym odmiennym sposobie postrzegania świata, reagowania na sytuacje życiowe - przytoczę przykład związany z popularnym stereotypem związanym z reakcją na stres. Powszechnie podzielany i upowszechniany jest pogląd, ze w sytuacji stresu wszyscy ludzie reagują tak samo tzn. " walcz lub uciekaj". Badania te przeprowadzano na grupie osób , która liczyła 90 % mężczyzn. U nich - pod wpływem stresu - wydziela sie testosteron, który wyzwala takie zachowania. Jak ostatnio wykazały badania ("Double Goddess" - Vicki Noble) nie jest to prawdą w przypadku kobiet. Badania przeprowadzone przez naukowczynie z UCLA: Laurę Cousin Klein i Shelley Taylor dowiodły, że u kobiet odzewem na stres jest wydzielanie oksytacyny, która w efekcie wywołuje w ciele stan łagodzący, uspokajający. Jakże inne powoduje to implikacje, jakże inne postrzeganie siebie, swoich zachowań w świecie w kontekście tej diametralnie różnej postawy u kobiet i u mężczyzn...Nie jesteśmy zatem skazani na wieczną walkę każdego z każdym w myśl rozpowszechnionego przekonania, że że " człowiek to zwierzę i musi walczyć, bo wszędzie w przyrodzie obowiązują prawa buszu"..

Wracając zatem do rozważań - co my, kobiety, robimy w świecie męskich wartości i narzuconych zachowań, wzorców - odniosę się teraz do nauczycieli tańca (mam na myśli nauczycieli europejskich tańców ludowych). Z moich obserwacji wynika, że mężczyźni- nauczyciele tańca ludowego dominują ilościowo, są bardziej "widoczni" ( prawidłowe określenie współczesne to "wypromowani"), mają często swoje szkoły tańca . Kobiety , które przetrwały "na rynku tanecznych nauczycieli" ( w mniejszości) - też bardzo często zachowują się po męsku ( i nawet wyglądają "po męsku", ubrane w sportowe , czarne stroje). Nauczyciele ci, nawet gdy uczą tańców kobiecych - nie są w stanie oddać ich stylu, maniery - a przede wszystkim - ukrytego, często zawoalowanego znaczenia, subtelności danej sekwencji kroków czy ukrytego znaczenia słów pieśni, którymi kobiety dzielą sie i dzieliły od wieków tylko między sobą. Mężczyźni pragną pokazać , nauczyć tego co im jest bliskie. Pragną nauczyć, z prostego faktu bycia mężczyzną, dynamicznego ruchu, szybkiego poruszania się, a to z kolei związane jest z ich naturą skłonną do popisywania się i chęci imponowania . To sygnał wysyłany do obserwujących kobiet : "zauważ mnie", " jestem najlepszy, wybierz mnie" itp. Kobiece "sygnały" są inne : "współpracujmy", "wesprzyjmy słabszego", "porozmawiajmy tzn. dogadajmy się" . Jeśli mieliście okazję zobaczyć jak tańczą mężczyźni i kobiety swoje tańce np. na Bałkanach - to wyraźnie widać, że kobiecy sposób tańczenia jest inny niż męski. Widać to też szczególnie dobrze podczas występu zespołów ludowych: dziewczyny tańczące razem tworzą często figury w ścisłym kręgu ("współpraca"), natomiast męski taniec zdominowany jest przez tancerzy tańczących indywidualnie, popisujących się skokami, akrobatycznymi sekwencjami .

Jesteśmy uczennicami w męskim świecie, który uczy nie tylko męskich zachowań (rywalizacja, szybkość, agresja, walka, chęć popisywania się i imponowania itd.), ale i - na szerszym poziomie - męskich sposobów postrzegania świata ( kawałkowanie , rozdzielanie , kategoryzowanie, które często prowadzą do dogmatyzmu i moralizatorstwa).
Nie chcę przez to deprecjonować męskich nauczycieli tańca, z których wielu jest godnych szacunku i posiadających dużą wiedzę i umiejętności, ale chcę tu podkreślić, że postrzeganie świata przez kobiety i mężczyzn jest różne tak jak różne są tańce kobiece i męskie. I nauczyciel - mężczyzna, z racji bycia mężczyzną, nie jest w stanie tego świata kobietom pokazać. Mężczyźni zresztą mają swoje tańce rytualne jak np. grecki taniec ZEYMBEKIKO. Ale to już inna historia.

Gdzie są zatem kobiety, i czy w ogóle są, kobiety- nauczycielki kobiecego tańca tradycyjnego ?
Spotkałam takie mądre, uduchowione i tańczące ( to połączenie "mądrość", "duchowość" i "taniec" wydają mi się nierozłączne w kontekście tańca kobiecego) kobiety w Grecji - jedna uczyła żeńskich tańców z Lesbos i Azji Mniejszej, druga - Laura Shannon - nauczycielka tańców ludowych, w kręgu i - tradycyjnych tańców kobiecych . Kobieca mądrość powróci, już powraca, jeśli wzrośnie nasza świadomość , nasza wiedza o sobie, o swojej naturze. Z tym powróci przekonanie o swojej mądrości. I wtedy młodsze pokolenie zacznie słuchać starszych...W tym procesie nieoceniona rolę spełniają tradycyjne tańce.
Ta wiedza , mądrość, duchowość przetrwała, jak wspomniałam, w tańcach, pieśniach. To wiedza starych kobiet, matek - przekazywana swoim córkom, następnym pokoleniom. Skoro zakodowała się w tańcach - kiedyś musiała mieć silę przekazu, wartość docenianą przez całą społeczność ( a przynajmniej tę żeńską część). Przyjrzyjmy się kilku przykładom - czy mogą nam, współczesnym kobietom, pomóc w powrocie do naszych żeńskich "korzeni", rozpoznaniu naszej wiedzy, mądrości, siły ? Czy matki, stare kobiety mają jakąś wiedzę do przekazania ?

W tańcu KORI M' starsze pokolenie przekazuje młodszemu ( matka - córce) mądrość uosabianą przez ziele bazylii - świętego ziela na Bałkanach ( stąd słowo Basyli, Wasylisa - mądry, królewski, wiedząca). W pieśni - sama bazylia zwraca sie do młodych kobiet wkraczających w życie:

"Gdzie pójdziesz, co zrobisz, gdy zapomnisz o moim zapachu ?"

To przypomnienie o istnieniu swojej wewnętrznej siły, wewnętrznego przewodnictwa, które każdy człowiek, każda kobieta posiada. To przypomnienie poprzez zapach bazylii, że "mogę zawsze zwrócić się do swego wnętrza i odnaleźć drogę w chwilach zwątpienia, zagubienia". Zapach bazylii to "zapach" mądrości, wewnętrznej wiedzy, duchowości. Kobiety w Grecji, gdy wchodzą do cerkwi , zanurzają dłonie w gałązkach bazylii - doniczki stoją u wejścia- i "obmywają " Twarz zapachem bazylii aby zajrzeć do swojego duchowego wnętrza, zestroić swoją duszę ze świadomością. To bardzo stary rytuał, daleko starszy niż chrześcijaństwo. Taniec KORI M' to taniec procesyjny , w którym prowadząca kobieta trzyma w dłoni bazylię. Przekazywanie wiedzy starych kobiet, matek kolejnym pokoleniom wyobrażone jest w tańcu przez przechodzenie łańcucha osób pod łukami stworzonymi z rąk poprzedzającej pary . To inicjacja , wkroczenie w nową świadomość, duchową wiedzę, to przypomnienie, że nasza duchowa siła, mądrość jest zawsze wewnątrz nas. Ale to przypomnienie istnieje w łańcuchu pokoleniowym - wiedzy spływającej z matki na córkę.

Inny przykład.
Młode kobiety - jak wszędzie na świecie - popełniają błędy - szczególnie gdy erotyka i zmysłowość zaczyna kierować zachowaniem nastolatki. Inny taniec zatem przypomina o umiejętności stawiania granic. To taniec dedykowany młodym kobietom, ale wiedza płynie od starych kobiet. Pieśń w tańcu OLA TA MELACHRINA z Tassos opowiada o dziewczynie, która jako jedyna w grupie innych dziewcząt poszła do lasu i wybudowała ogrodzenie z drzewa.

"Wszystkie dziewczyny pocałowały nas. Tylko jedna ciemnowłosa dziewczyna poszła w góry aby ściąć drzewo i ogrodzić swój ogród, ogród i podwórze, aby przywitać nowe zbiory winorośli".

Często słowa, określenia używane są w przenośni - tą powyższą frazę należy rozumieć w ten sposób, że dziewczyna zdecydowała się chronić siebie, swoją kobiecość ( "ogród"), płodność i nie dzielić się nią w sposób nieodpowiedzialny, przypadkowy. W dalszych słowach pieśni dziewczyna zaprasza ogrodnika aby wszedł do ogrodu, ale musi zachowywać się delikatnie i z szacunkiem ( m.in. musi zdjąć buty). Nie wymaga to, myślę, dalszego komentarza.

Wiedza i mądrość, którą przekazują dawne tańce, pieśni, zdobienia ( często w sposób zakodowany , ukryty) są nam potrzebne i dzisiaj. Jak często młode dziewczyny zachodzą w niechciane ciąże, z nieodpowiedzialnymi, nie szanującymi ich "ogrodnikami" ? Tę wiedze również wyrażają kroki i maniera tańca OLA TA MELACHRINA : "jestem otwarta na radości życia, ale wiem, kiedy postawić ogrodzenie/ barierę". To pierwsze podejście wyrażają otwarte sekwencje tańca, zaś "stawianie ogrodzenia" pojawia się w drugiej sekwencji podkreślone krokami krzyżowymi w miejscu.

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego w pieśniach ludowych ( związanych tez z tańcami) to na ogół kobiety, matki starają się odgrodzić swoje córki od zalecających się do nich młodych mężczyzn. Można by było przypuszczać, że w patriarchalnych społecznościach ta rola bardziej powinna przypadać mężczyźnie, ojcu. Jednak pieśni , które opisują takie sytuacje i związane są z takimi tańcami jak np. rosyjskie WALONKI czy bułgarski taniec LILJANO MOME mają starsze, głębsze korzenie, przekaz. Matka stara się przekazać córce wiedzę o sztuce wyborów, sztuce stawiania granic, "ogrodzenia". I ta mądrość nie odnosi się tylko do chęci uchronienia młodej dziewczyny od niechcianej ciąży ( starożytni mieli o wiele bardziej swobodny stosunek do swojej seksualności niż społeczeństwa patriarchalne), ale odnosi sie do szukania swojej siły, uświadamiania sobie głębszych wartości, potrzeby ukorzenienia w życiu, do duchowego postrzegania siebie, swojego ciała i umiejętności stawiania granic. W pieśniach powyższych tańców matki starają sie różnymi sposobami uchronić córki ( jedna chowa buty walonki, druga kłamie, że Liljana jest chora) - cóż, to już chyba czasy gdy córki nie chcą słuchać swoich matek. Gdy jednak zamknę oczy i próbuję sobie wyobrazić tańczące razem matki i córki, wspólnie wyśpiewujące słowa pieśni OLA TA MELACHRINA czy KORI M' - to wiem, że przekaz , wiedza dociera głębiej, ma moc poruszenia naszego jestestwa, a na pewno większej ilości ( lub na innym poziomie) zmysłów, odczuć, wrażeń w młodej dziewczynie niż jedynie nakazowo sformułowane "nie", którego nastolatki i tak nigdy nie chcą słuchać. Styl, maniera tańców kobiecych pokazuje tę silę - postawa ciała jest zwarta, skondensowana, sylwetka wyprostowana, pewna siebie: "nie rozpraszam swojej energii przypadkowo".

Inny taniec STA TRIA MILIAS pochodzi z Pierii (Grecja) - miejsca, z którego widać górę Olimp. Pieria to legendarne miejsce zamieszkiwane przez Muzy, istoty opiekujące się muzyką, poezją, pieśnią i tańcem. Uważa się, że narodziły się ze źródeł Pierii, zatem każdy, kto wypije z nich wodę - osiągnie wiedzę oraz ujrzy przyszłość. "Milia" oznacza "jabłoń". Taniec jest wykonywany szczególnie podczas święta związanego z przesileniem letnim, 21 czerwca. To czas wróżenia, przepowiadania. Młode kobiety tańczą STA TRI'Ę ( to kroki Drzewa Życia) , zaś starsza kobieta wyciągając ich symbole z dzbana wypełnionego tą świętą ( pobraną w sposób rytualny wodą) - przepowiada kto będzie ich przyszłym mężem. Jak wieść niesie - wiele takich małżeństw potem zostaje rzeczywiście zawartych - bo przecież stare kobiety WIEDZĄ, kto do kogo najbardziej pasuje .

Proste prawdy, mądre rady...tak w pieśni jak i w tańcu. Czy mężczyźni, nauczyciele tańca mogą nam to pokazać - przekazać w tańcu ? Abstrahując żartobliwie, że raczej nie są zainteresowani naszymi "barierami" - to odpowiedź jest oczywista....Choć myślę, że mądry mężczyzna doceni kobietę, która zna swoją siłę i umie postawić "ogrodzenie".


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty




5. TAŃCE IRLANDZKIE

   Dokładną historię i opisy tańców irlandzkich można znaleźć na wielu stronach internetowych (np. www.comhlan.art.pl) lub w dowolnej wyszukiwarce pod hasłem : taniec irlandzki. Ograniczę się zatem do krótkiej charakterystyki z podziałem na:

  • tańce irlandzkie solowe

  • tańce irlandzkie figurowe, w tym tańce ceili. Tańce ceili to zbiór 30 tańców stanowiących kanon tańców irlandzkich, zatwierdzony przez Ligę Gaelicką na początku XX wieku

  • tańce setowe - tańce charakterystyczne dla poszczególnych regionów Irlandii - nieomal każda wioska posiada swój , właściwy tylko temu miejscu taniec

    Nauczam tańce irlandzkie solowe oraz tańce ceili.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty
Kurs tańca irlandzkiego
(dla początkujących i zaawansowanych)




6. TAŃCE IZRAELSKIE I ŻYDOWSKIE

   Tańce izraelskie powstały w większości stosunkowo niedawno, w okresie zaistnienia państwa izraelskiego, stąd każdy niemal taniec ma swego autora - choreografa, z których najbardziej znana postacią jest Rivka Sturman uważana za matkę tańca izraelskiego.
   Tańce izraelskie zachowując tradycyjne kroki takie jak: krok żydowski, krok czerkasii, krok jemeński czy debki, tańczone są głównie w kręgu. Wiele z nich ma w swojej nazwie słowo HORA czyli - krąg. Żydzi przenosząc się z różnych krajów na świecie do Izraela sprowadzili ze sobą olbrzymia różnorodność muzyki, tańca krajów, w których mieszkali. Można pokusić się o pewna charakterystykę tych tańców, która w moim opisie przybrała taki podział:

  • tańce chasydzkie, o melodii pochodzącej głównie z Europy Wschodniej, gdzie na ziemiach polskich rozwinął się ten kierunek w religii judaistycznej. Tańce te to np.: HORA AGADATI, HORA HASSIDIT, czy TSUR HASSIDIT.

  • tańce w konwencji arabskiej (jemeńskiej) - tańce pochodzące z regionu Morza Czerwonego o charakterystycznym kołyszącym stylu nawiązującym do muzyki arabskiej. Pojawiają się tu kroki tzw. jemeńskie, krok zwany wielbłądzim . Tańce te to np. AHAWAT HADASSA, DODILI czy LE'OR CZEJOUCZEEK. Innym rodzajem tańców z tego regionu to debki - męskie tańce w tradycji arabskiej i charakterystycznym rytmie, często wybijanym przez bębny, tańczone głównie w linii jak np. DEBKA ADAMA, JOSHUA.

  • tańce o przesłaniu religijnym lub edukacyjnym. Tańce , w których często odzwierciedla się przeżycia religijne, można tu również zaliczyć tańce chasydzkie. Często słowa pieśni to urywki z Psalmów czy świętej księgi , a tańce mają odzwierciedlić te słowa lub daną przypowieść tak często stosowaną w edukacji młodego Żyda. Tańce te to np. TSADIK KATAMAR - odzwierciedla przypowieść o mędrcu i głupcu, ONEG SHABBAT - taniec na powitanie Szabatu czy ASHREI HA'ISH - taniec odzwierciedlający podejście Mojżesza do płonącego krzewu.

  • tańce podkreślające uczucia patriotyczne. Z uwagi na ciągła, niestabilna sytuację w Izraelu, powstało wiele tańców wzmacniających uczucia patriotyczne oraz chęć obrony kraju przed zagrożeniem z zewnątrz. Są to np.: SHARM EL SHEIKH - taniec, który powstał po wojnie 6-dniowej w 1967 roku czy ERETZ,ERETZ (kraj) taniec sławiący piękno kraju.

  • tańce popularne, czyli tańce tańczone dla rozrywki, w celach towarzyskich to np. NIGUN ATIK - taniec weselny, NIGUNO SHEL YOSSI, HAVA NAGILA, HORA.

   Tańce żydowskie to tańce starsze, ale posiadające również swoje choreografie i charakterystyczne kroki i styl. I tak jak pod nazwą tańca znanego jako polka kryje się wiele regionalnych odmian i stylów tak i tańce żydowskie różnią się w zależności od regionu, kraju. Ogólnie można je podzielić na:

  • FREYLAKS (taniec w kręgu, korowód)

  • SHER (SHERELE) - żydowska odmiana kadryla,

  • PATCH TANTZ - taniec weselny,

  • SLOW HORA,

  • BULGAR - taniec nawiązujący do tańców bułgarskich,

  • CZARDASZ - żydowska wersja czardasza,

  • KOZAK - inaczej KOZACZOK

  • MITZJACH - taniec weselny.

   Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie tańce są tu wymienione. Ewentualne uwagi bardzo proszę kierować na mój adres e-mailowy.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty




7. TAŃCE SZKOCKIE

   Dokładny opis tańców szkockich można znaleźć na stronie internetowej (www.comhlan.art.pl) . Ogólnie można je podzielić na:

  • tańce highland, czyli tańce góralskie

  • tańce szkockie ceilidh - tańce popularne tańczone na szkockich zabawach zwanych ceilidh

  • tańce szkockie sali balowej - Scottish Country Dance. W skład tych tańców wchodzą reel'e, jig'i oraz strathspey'e. Tańce te posiadają również określony sposób tańczenia z figurami opisanymi przez wydawnictwa Royal Schottish Dance Society

   Tańce, których uczę to m.in.:
tańce szkockie ceilidh:
DASHING WHITE SEARGANT, BOSTO TWO-STEP, MILITARY TWO-STEP, VIRGINIA REEL, GAY GORDONS, STRIP THE WILLOW, FLYING SCOTSMAN.
tańce szkockie SCD, znam praktycznie ok. 100 tańców m.in.:
EIGHTSOME REEL, REEL OF THE 51 DIVISION, POSTIES JIG, DUKE OF PERTH, PETRONELLA, DEVIL A'NG TAILOR, TRIP TO BAVARIA.

   W swoich zbiorach posiadam około 800 tańców SCD.


Nauka tańca >>> Aktualne zajęcia Warsztaty
Kurs tańca irlandzkiego
(dla początkujących)




SYMBOLIKA TAŃCA


1.KOSMOLOGIA

I- Tańce Spirali (1-2 maja 2014)
II-Tańce Żywiołów (3-4 maja 2014)


Tańce ludowe, muzyka ludowa , ogólnie - folklor - to relikt dawnej religii. Religii przed-chrześcijańskiej, przed-patriarchalnej. Brzmi prowokacyjnie, ponieważ przyśpiewki ludowe "na wesołą nutę" czy przytupywanie w tańcu nie kojarzy sie nam z religią, wierzeniami, czymś głębszym, duchowym...A jednak tak jest, a nasze jednostronne podejście do wierzeń i sposobu ich okazywania jest naszym społeczno-kulturowym ograniczeniem.
Jaka była ta dawna religia zwana deprecjonująco pogaństwem ? Związana z naturą, przyrodą, światem zwierząt i roślin..Ten świat nie był stworzony przez bóstwo, Boga - ten świat dla naszych przodków BYŁ bóstwem, Wielką Matką Naturą, której człowiek był częścią i uczestniczył w jej misteriach. O tym opowiadają dawne pieśni , mity, baśnie, to pokazują żywe i radosne tańce ludowe, feerie barw i zdobień na strojach ludowych, dawna architektura, język... Przekazują to w formie ukrytej, niejednoznacznej, metaforycznej - przez to łatwej do zignorowania i umniejszenia wartości ich znaczenia.
Badanie znaczenia, symboliki, rytualnego charakterem folkloru, szczególnie tańca stało się moją pasją, która trwa już kilka lat. Znajomość ponad 2000 tańców ludowych, głównie europejskich, daje dobrą podstawę do takich badań-poszukiwań. W swojej pracy biorę pod uwagę najstarsze tańce na naszym kontynencie tj. tańce bałkańskie ( bliższe wyjaśnienia na warsztacie), najczęściej powtarzające się "schematy" taneczne, układy i figury pojawiające się w tańcach czasami odległych od siebie kultur. Znajomość literatury ( ponad 40 najnowszych pozycji z zakresu folkloru, zdobnictwa, tańca, wierzeń, mitów itd.) to baza do badań: próby powiązania danego tańca z jego znaczeniem, symboliką, rytualnością...
Otwiera się inny świat, świat pełen harmonii, radości życia, nieustającej troski o równowagę, zachwyt nad przyrodą... Świat, który też rozumie , że istnieje drugie oblicze egzystencji - śmierć, choroby, nieurodzaj, strata itp. Nie są one traktowane jak "wrogowie, których należy pokonać" , ale jak nieuniknione aspekty życia, których istnienie trzeba nie tylko uznać i zaakceptować , ale - co trudne - uświadomić sobie konieczność ich istnienia ( np. śmierć zwierząt daje życie innym) i starać się te opozycyjne w charakterze zjawiska zharmonizować . To przejaw "całościowego" charakteru życia, jego immanentna cecha, której w dużej mierze nie rozumiemy i nie akceptujemy współcześnie. Dopiero to głębsze rozumienie staje się źródłem prawdziwej radości życia, która "wytryskuje" na zewnątrz pod postacią żywych, radosnych tańców, pieśni, różnorodności kolorów strojów ludowych.... przetykanych chwilami zadumy, refleksji, smutku czy żalu.

Zapraszam w podróż po dawnym świecie tańca. Tańca, którego znaczenie, symbolika odeszła, uległa zapomnieniu. Jednak jego żywa forma pod postacią muzyki, kroków i figur przetrwała. Czy wydobędziemy na powierzchnię choć część dawnej wiedzy, znaczenia, zapomnianego przekazu ? Zależy nie tylko ode mnie, choć postawiłam juz kilka kroków na tym nieznanym terenie. Zależy od Twojej wrażliwości, gotowości i ciekawości poznawczej, ponieważ to nie tylko podróż taneczno-poznawcza, ale w dużej mierze podróż duchowa. Podróż uświadamiająca naszą głęboko ukrytą tęsknotę za radością i harmonią życia, wydobywającą naszą pamięć komórkową o dawnym "Złotym Wieku" ludzkości na powierzchnię.

.....

Warsztat majowy KOSMOLOGIA składa sie z dwóch części:

1-2 maja 2014- KOSMOLOGIA - Tańce Spirali
3-4 maja 2014 - KOSMOLOGIA - Tańce Żywiołów


Każdy warsztat to 11 godzin zajęć z nauką około 15 tańców ( często nie prezentowanych przeze mnie wcześniej), wyjaśnieniem ich symboliki i znaczenia rytualnego.
Tańce Spirali to głównie tańce w oparciu o symbolikę spirali, koła, otwartego koła, z wyjaśnieniem ich symboliki oraz m.in.. roli prowadzącego korowód , muzyków , znaczenia centrum i roli tańczących w centrum. Nawiążę do najstarszych mitów opisujących powstanie świata, to co współcześnie określa się jako Wielki Wybuch.
Podczas drugiego warsztatu Tańce Żywiołów przejdziemy do wymiaru ziemskiego - symboliki kwadratu, krzyża, czterech stron świata i czterech ( pięciu) żywiołów. Poznamy tańce i koncepcje związane z Drzewem Życia - przejawem ziemskiego dualizmu. Przybliżę zasady "świętej geometrii" pojawiającej się nie tylko w tańcu, kierunkach poruszania się, ale szerszego pojęcia, którym kierowano się przy np. zakładaniu miast, osiedli (rzymskich) , sfer sacrum . Tu również poznamy ok. 15 tańców.

Koszt każdego warsztatu to 250 zł, uczestniczenie w obu warsztatach to 390 zł. Można wziąść udział w Warsztacie I lub I i II. Tańce są proste lub dość proste. Zgłoszenia do 15 kwietnia 2014 z zaliczką 100 zl na konto www.circledance.art.pl/kontakt.
Irena Konachowicz tel. 609-088-640 irenadance@poczta.onet.pl

WAKACJE

Zapraszam również latem na tygodniowe Kursy ( tylko dla kobiet):
1.Symbolika i Rytualny Charakter Tańców Ludowych - KOSMOLOGIA i RYTUALNE TAŃCE KOBIET (Cykl Życia): 19-26 lipca 2014.
Koszt Kursu 450 zł ( + koszty wyżywienia i noclegów), miejsce jeszcze w trakcie ustalania. Zgłoszenia do 15 maja 2014.
2. Symbolika i Rytualny Charakter Tańców Ludowych - INICJACJA i RYTUALNE TAŃCE KOBIET (Tańce "Przejścia"): 9-16 sierpnia 2014.
Koszt Kursu 450 zł ( + koszty wyżywienia i noclegów), miejsce jeszcze w trakcie ustalania. Zgłoszenia do 15 maja 2014.



9. RYTUALNE TAŃCE KOBIET

   

RYTUALNE TAŃCE KOBIET



I. WROCŁAWSKI KRĄG TAŃCZĄCYCH KOBIET

Spotkania taneczno-poznawczo-rozwojowe dla kobiet. Spotkania w 1 piątek miesiąca w godz. 18.00-21.00, koszt 30 zł. Każde spotkanie będzie miało wiodącą tematykę - w kontekście zmieniających się pór roku, wydarzeń zewnętrznych i "wewnętrznych" każdej z uczestniczek. Krąg powstał z myślą o kobietach i o tym, co kobiety lubią najbardziej - tańczyć, śmiać się, rozmawiać i dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, uczuciami, radami, wsparciem...Propozycja kierowana jest do każdej chętnej osoby - tańce są proste lub dość proste .

W programie:
- tańce w kręgu - 1,5 - 2 godz.
- krąg rozmów, tematyka szeroka - począwszy od tematyki wiodącej po indywidualne dzielenie się swoimi odczuciami, przemyśleniami, doświadczeniami. To również czas na poezję, śpiew, opowieść... - - ok. 1 godz.

DK BAKARA, Wrocław, ul. Różana 4-6, sala kominkowa. Zbieram zapisy do tej grupy, tel. 609-088-640. Pierwsze spotkanie po - wakacyjne 25 września 2015, tematyka - "Poznajmy moc naszych imion" .

II.WARSZTATY TANECZNO - POZNAWCZO - ROZWOJOWE DLA KOBIET

Warsztaty 11-godzinne (sobota 10.00-16.00, niedziela 9.00 - 14.00) , w ramach których:
-nauka 15-20 tradycyjnych tańców europejskich (tańce bałkańskie, celtyckie, romskie, rosyjskie, polskie , skandynawskie itd.)
- symbolika i rytualny charakter - w kontekście prezentowanych tańców i tematu warsztatu. Odniesienie do zwyczajów, ludowych, mitów, a przede wszystkim ich przekazu duchowego: kobiecych wartości i kobiecej duchowości.
Wieczorem w sobotę (opcjonalnie: zajęcia poranne 10.00-14.00 i wieczorem19.00- 21.30) - Krąg Kobiet. Tematyka warsztatowa w kontekście indywidualnego postrzegania i doświadczeń uczestniczek, przybliżenie tych doświadczeń w kontekście dawnej - współczesnej żeńskiej duchowości. Tańce.
Koszt 270 zł, przy przedpłacie 100 zł do 15 dni przed terminem rozpoczęcia warsztatu - koszt 220 zł.

1. Śladami Tańczącej Bogini :

Warsztat oparty na rosyjskiej bajce - poszukiwanie ukrytego znaczenia opowieści, symbolika "księżniczki" zaklętej w "żabę", taniec łabędzia - taniec stwarzania, inicjacyjne treści w poszukiwaniach domku Baby-Jagi. Co ma nam do przekazania Wiedźma ?

2. Tańcząc z Korą-Persefoną. Inicjacyjne Tańce Dziewcząt : Tańce głównie greckie, choć również albańskie, armeńskie, rosyjskie. Symbolika i ukryty sens mitu o Korze porwanej do Hadesu. Również w kontekście archeologii . dawnych rytuałów Tesmoforii w Grecji. Symbolika "zamierania" i "odradzania", cyklu zycia.

3. Tańce Panny Młodej - Ucieleśniona Bogini :

Panna młoda - strój, obyczaje, rytuały , co uosabiała- jak wiele zachowało się z dawnej religii ? Czemu służył taniec panny młodej ( nie pary młodej) ? Tańce , głównie bałkańskie: z Rumunii, Grecji, Albanii, Bułgarii.

4. Podwójna Bogini - Tańce matki i córki:

Tańce kapłanki-Matki i jej przekaz : wiedza, mądrość dla córki. Tańce rytualne (Grecja, wyspy greckie) z zachowanymi słowami pieśni-przekazu. Tańce dwóch kobiet - zachowane tradycje na wyspach greckich, w tańcach bułgarskich.


5. Trójpostaciowa Bogini - Triada Panny-Matki-Starej (Wiedzącej):

Tańce w formacji 3 kobiet - tradycje w tańcach rosyjskich, armeńskich, polskich, bułgarskich. Tańce "księżycowe" - nów, pełnia, zanikanie księżyca.

6. Tańce Przejścia - Inicjacja, transformacja, trans :

Tańce tańczone w sytuacjach wymagających rytuałów równoważących - tańce "przejścia" - inicjacji, uzewnętrznienia poczucia żalu, straty itp. z wspierającą rolą kręgu kobiet. Symbolika tańczenia w centrum - prośba o inspirację.

7. Tańce Wody, Bogini-Ptaka: wakacje 8-16 sierpnia 2015.

Tańce Bogini Wodnej - Bogini-Ptaka to najstarsze symbole wierzeń związanych z powstaniem człowieka. Wyłonienie się świata z "pierwotnych" wód płodowych Ziemi. Powiązanie tego mitu z symboliką-tańcem ptaka wodnego.


© 2005 - 2011 CIRCLE DANCE Irena Konachowicz